wtorek, 15 grudnia 2015

BARSZCZ WIGILIJNY Z FASOLĄ JAŚ

Barszcz wigilijny z fasolą
Fot. Marcin Kiełbiewski

Na 4 porcje:
1l zakwasu burakowego
0,7l bulionu warzywnego
5-6 plastrów suszonych grzybów
ewentualnie chrzan tarty do smaku (wskazany zwłaszcza, jeśli zakwas był bez chrzanu)
2 liście laurowe
3 kulki ziela angielskiego
duża szczypty majeranku
sól, pieprz do smaku
150-200g fasoli jaś
pół pęczka natki pietruszki

Fasolę namocz przez noc. Ugotuj do miękkości.
Zakwas i bulion wlej do garnka, dodaj suszone grzyby, listki laurowe, ziele angielskie, majeranek i gotuj razem 20 minut od zagotowania. Ewentualnie dopraw chrzanem, solą i pieprzem. 
Do talerzy rozłóż fasolę i zalej barszczem, posyp natką pietruszki.

piątek, 11 grudnia 2015

ZAKWAS BURAKOWY NA BARSZCZ

Zakwas buraczany na barszcz czerwony
Fot. Marcin Kiełbiewski


Na 2,5 litra zakwasu (wychodzi z tego około 4 litry barszczu):
1kg buraków
3l ciepłej, przegotowanej wody
4 ząbki czosnku
kawałek korzenia chrzanu (jak nie masz, zrób bez)
kromka żytniego chleba
kopiata łyżka soli
oliwa

dodatkowo:
duży słój lub kamionkowy garnek
gaza

Buraki umyj, obierz i pokrój na cienkie plasterki (najlepiej pozwól robotowi kuchennemu Cię wyręczyć). Wrzuć plasterki buraków, obrane ząbki czosnku i wyszorowany korzeń chrzanu do dużego słoja lub kamionkowego garnka i zalej letnią, przegotowaną wodą wymieszaną z solą. Na wierzchu połóż kromkę żytniego chleba i przykryj gazą. Kiś zakwas przez 3 do 5 dni, w zależności od tego, jak kwaśny lubisz barszcz. Codziennie zaglądaj do zakwasu i, jeśli na wierzchu pojawi się piana, zbieraj ją łyżką.
Po zakiszeniu przecedź zakwas przez sito i przelej do wyparzonych butelek. Zalej odrobiną oliwy i szczelnie zamknij. Tak zabezpieczony możesz przechowywać kilka tygodni, najlepiej w chłodzie (lodówka, piwnica, balkon-jeśli nie ma mrozu).

Ten zakwas jest doskonały do przygotowania barszczu wigilijnego (przepis niebawem) ale jest też pyszny na zimno, jako wytrawny napój!


Fot. Marcin Kiełbiewski

niedziela, 29 listopada 2015

KOTLECIKI CURRY W KASZCE ORKISZOWEJ

kotleciki mielone z indyka w curry i kaszce orkiszowej


na ok. 10 kotlecików:

1/2 kg mielonego mięsa z indyka
1 jajko
kaszka orkiszowa razowa
płatki owsiane górskie
mieszanka curry
sól i pieprz
olej ryżowy

Do misy ze zmielonym mięsem z indyka (może być pierś, ale najlepiej sprawdza się udziec) dodajemy całe jajko, 2 łyżki oleju ryżowego, 2-3 łyżki kaszki orkiszowej oraz doprawiamy solą, curry i pieprzem. Całość mieszamy dokładnie.

Na duży talerz wysypujemy około 100 g kaszki orkiszowej i 50 g płatków owsianych górskich. Dodajemy zmielonego curry i całość mieszamy.

Z przygotowanej masy mięsnej formujemy niewielkie kotleciki i obtaczamy dokładnie w mieszance kaszki i płatków z curry.

Na dużej patelni z płaskim dnem rozgrzewamy olej ryżowy i smażymy kotlety na szybkim ogniu ok. 1 minuty na każdą stronę. Zmniejszamy ogień do minimum, kotleciki polewamy niewielką ilością oleju ryżowego i dusimy pod przykryciem ok. 30 minut, co 5 minut je odwracając. 

Kotlety świetnie pasują do kaszy jaglanej z curry, a nasze dzieciaki zawsze mają na nie ochotę.


piątek, 9 października 2015

SUSZONE POMIDORY

Fot. Marcin Kiełbiewski

Na jedną pełną suszarkę do grzybów:

3 kg podłużnych, gruntowych, dojrzałych pomidorów
sól morska lub himalajska (ostatnio moja ulubiona)
oliwa z oliwek

Pomidory umyj, osusz i przekrój wzdłuż na pół. Ułóż ciasno obok siebie, przeciętą stroną do góry, na blacie, delikatnie posól i skrop oliwą z oliwek. Przełóż na tacki suszarki do grzybów, włącz suszarkę i zostaw na noc. Rano sprawdź postępy suszenia, przełóż górne tacki na dół i odwrotnie i susz dalej. Na tym etapie trzeba kontrolować pomidory co parę godzin i wyjmować te, które się już ususzyły, bo można przesuszyć i są wtedy brązowe i mniej smaczne. Ponieważ pomidory bardzo się kurczą warto ścieśniać je na coraz mniejszej ilości tacek (oszczędność prądu). 
Pomidory są ususzone, gdy nie ma w nich już "balonów" wilgoci, ale są jeszcze miękkie. Można je wtedy przechowywać parę tygodni w zamykanym słoju i chrupać jako pogryzałkę. U nas porcja z 3 kg znika zanim zdążę  zrobić z nimi coś więcej, więc radzę ususzyć od razu 6 kg. 
Jeśli nie masz suszarki do grzybów, możesz suszyć w piekarniku nastawionym na 50 stopni.

Na pomidory w oliwie:
suszone pomidory
oliwa z oliwek - sporo!
kapary odsączone z zalewy- wedle uznania, ja daję dużo
tymianek, rozmaryn, macierzanka, cząber - do wyboru

Pomidory układaj dość ciasno w wyparzonych słoikach, przesypując warstwy kaparami. Dodaj zioła, zalej dokładnie oliwą, by nie było pęcherzyków powietrza (możesz pomóc sobie patyczkiem do szaszłyków), mocno zakręć. Możesz je w tej formie przechowywać kilka miesięcy w szafce lub spiżarni.

Suszenie jest czaso- ale nie pracochłonne i daje Ci pewność, że Twoje pomidory nie są siarkowane. W dodatku domowe suszone pomidory są tańsze:) 

niedziela, 13 września 2015

POMIDORY NA ZIMĘ



Fot. Marcin Kiełbiewski


10 kilo dojrzałych, podłużnych, mięsistych, gruntowych pomidorów (mniej się nie opłaca, w sezonie sierpień-wrzesień kosztują około 2,5 zł za kilo)
2-3 główki czosnku
pęczek ulubionych ziół (może być bazylia, lubczyk, tymianek, natka pietruszki, oregano)

dodatkowo:
duży garnek
duża miska
dokładnie wymyte półlitrowe i litrowe słoiki z zakrętkami lub słoiki z zamknięciem "na drucik" - takie jak na zdjęciu 

Pomidory umyj i sparz partiami w dużym garnku z wrzątkiem (po minimum *5 sekund, żeby miąższ nie odchodził ze skórką). Każdą partię pomidorów przełóż do dużej miski z zimną wodą na kilka minut, by je schłodzić. 
Czosnek podziel na ząbki, obierz a każdy ząbek przekrój na pół, zioła opłucz. Ściągaj skórkę z pomidorów i wypełniaj nimi ciasno słoiki, uważając by ich nie zgnieść. Do każdego słoika wrzuć kilka kawałków czosnku i po gałązce lub dwóch ziół, lekko zakręć. Słoiki z drucikiem wstaw do piekarnika niedomknięte, czyli z "zawleczką" (z braku lepszego słowa) do góry.
Piekarnik nagrzej do 120 stopni C z termoobiegiem lub 140 bez. Wstaw słoiki do piekarnika i pasteryzuj, aż sok, który puszczą pomidory zacznie lekko puszczać bąbelki z dna. Wyjmij (rękawice!!!), dokręć mocno, lub ściągnij "zawleczkę" w dół i postaw do góry nogami, czyli na wieczku. Zostaw do wystudzenia. Jeśli po odwróceniu zakrętka na którymś słoiku nie jest wklęsła, to znaczy, że się nie zapasteryzował. Możesz powtórzyć proces pasteryzacji, najlepiej ze zmienioną zakrętką, bo mogła być niedopasowana lub odkształcona. Słoiki z drucikiem zawsze dobrze mi się pasteryzowały.

* Na czas sparzania ma wpływ wiele czynników - 5 sekund to czas od wrzucenia ostatniego pomidora z partii do wrzącej wody do wyjęcia pierwszego i dotyczy bardzo dojrzałych pomidorów w temperaturze pokojowej. Jeśli Twoje pomidory spędziły zimny dzień na dworze lub nie są super dojrzałe, trzeba ten czas wydłużyć. Najlepiej, po sparzeniu pierwszej partii, sprawdź, czy pomidory dobrze się obierają i dostosuj czas. Dobrze, jeśli z pomidorów schodzi sama skórka, ponieważ nie tracimy wszystkiego co pod skórką, a pomidory nie rozpadają się w czasie pasteryzowania.  

wtorek, 25 sierpnia 2015

DOMOWY BUDYŃ WANILIOWY Z JAGODAMI


na 6 porcji:
1l mleka orkiszowego lub owsianego
3 jajka "zerówki"
1/3 kostki masła
4-5 czubatych łyżek brązowego cukru (idealnie drobnego)
2 torebki cukru waniliowego BIO (ok. 20g) 
laska wanilii
5-6 łyżek mąki ziemniaczanej lub/i drobnej orkiszowej
jagody

Do garnka wlewamy 3/4l mleka, wrzucamy masło i gotujemy na delikatnym ogniu. Dodajemy miąższ z laski wanilii, wrzucamy również samą laskę, którą na koniec wyjmiemy. W osobnym naczyniu dokładnie mieszamy (tu znowu niezastąpiony jest mikser) 2 żółtka, całe jajo, cukier, pozostałe mleko oraz mąkę. Kiedy uzyskamy jednolitą masę, powoli wlewamy ją do gotującego się w garnku mleka, cały czas mieszając. Pamiętajcie, żeby wcześniej zmniejszyć ogień! Budyń powinien wyraźnie i szybko gęstnieć. Doprowadzamy całość do gotowania, po 3-4 minutach wyjmujemy laskę wanilii i odstawiamy budyń do wystygnięcia. Bardzo ważne jest miarowe i ciągłe mieszanie w trakcie gotowania, może męczące ale skutecznie uchroni budyń przed "glutami" i grudkami. Jeżeli budyń nie gęstnieje, w osobnym naczynku wymieszajcie dokładnie mąkę z mlekiem i dodajcie do masy w garnku, powinno pomóc:)

Podawajcie ciepły lub wystudzony z jagodami lub innymi owocami sezonowymi. Najlepiej smakuje tego samego dnia:)




poniedziałek, 17 sierpnia 2015

CHWILA DLA RODZICA - PEELING KAWOWY





Na 1 porcję:
Fusy kawowe z ekspresu po kawie na 2 osoby
2 łyżki oliwy z oliwek

Zimne fusy wymieszaj z oliwą i gotowe! Proponujemy masować mieszanką całe ciało pod prysznicem. Uwaga - przyjemne i naturalne ale brudne, do wanny raczej się nie nadaje:)
Poprawia krążenie a skóra przyjemnie pachnie kawą i oliwą, nie wymaga już dodatkowego nawilżania. I znów jest to opcja dla tych, co lubią wykorzystać wszystko do cna.
Możesz też użyć fusów z tygielka, tylko przed wymieszaniem z oliwą odsącz je na sitku.

środa, 5 sierpnia 2015

LODY Z LETNICH OWOCÓW Z OWSIANĄ ŚMIETANKĄ



Na 6 foremek do lodów na patyku (np. z IKEA)

200 g ulubionych owoców (truskawki, maliny, jeżyny, porzeczki, borówki, jagody lub wszystko na raz)
1 opakowanie (250 ml) śmietanki owsianej (np. OATLY) - do dostania w dobrych delikatesach i sklepach ze zdrową żywnością oraz w internecie
4 łyżeczki brązowego cukru ( jeżeli dodajesz czerwone lub białe porzeczki musisz dodać troszkę więcej)

Wszystko razem zmiksuj na gładko, przelej do foremek, zamróź i... voila!
Koniecznie rób to razem z dziećmi - przy nalewaniu do foremek jest mnóstwo zabawy, a to co przy tym trafia do buzi zostało wliczone w przepis:)

wtorek, 4 sierpnia 2015

ZUPA ZE ŚWIEŻYCH POMIDORÓW I CUKINII



Na 4 porcje:

na wywar:
pęczek młodej włoszczyzny z nacią selera i pietruszki
liść laurowy
3 ziarna ziela angielskiego
2 ząbki czosnku
sól, pieprz, szczypta kurkumy (dla zdrowia i koloru)
dla mięsożernych, lubiących (jak ja) by nic się nie zmarnowało - ogołocony korpus z pieczonego kurczaka zagrodowego, pozostały po niedzielnym obiedzie

na zupę:
500 g pomidorów
200 g cukinii
1 mała cebula
1-2 ząbki czosnku
kilka gałązek lubczyku i natki pietruszki
mała garść posiekanego oregano do posypania
łyżka oliwy z oliwek
sól, pieprz

Marchewki i pietruszki z włoszczyzny wyszoruj szczoteczką, selera obierz, pora rozetnij wzdłuż i dokładnie wypłucz, kilka liści naci selera i całą nać pietruszki zachowaj. Włóż korpus kurczaka (opcjonalnie) i warzywa (bez naci) do dużego garnka, dodaj 2 obrane ząbki czosnku, ziele angielskie i liść laurowy i zalej wodą tak, by wszystko było przykryte. Gotuj na małym ogniu, aż warzywa zmiękną, dodaj nacie selera i pietruszki, dopraw solą, pieprzem i kurkumą i gotuj jeszcze 5 minut. Odcedź wywar, warzywa odłóż do ostygnięcia, pora (ewentualny korpus) i zieleninę wyrzuć.

Pomidory sparz, obierz ze skórki i pokrój byle jak. Cukinię (lub cukinie, jeśli masz malutkie z ogródka) umyj i pokrój byle jak. Cebulę i czosnek obierz i drobno posiekaj. Na dużej patelni zeszklij cebulę i czosnek na łyżce oliwy, dodaj pomidory i cukinię i smaż 5 minut. Wrzuć do garnka z gotującym się wywarem. Ostudzone warzywa z wywaru (dwie marchewki, jedną pietruszkę i selera) pokrój byle jak i dodaj do zupy. Opłucz i posiekaj natkę i lubczyk i dodaj do zupy. Wszystko razem gotuj około 10 minut, dopraw solą i pieprzem do smaku i zmiksuj na gładki krem. Jeśli jest za gęsty dodaj trochę wrzątku. Przed podaniem posyp posiekanym oregano.
Zupę można podawać z drobnym makaronem orkiszowym lub bezglutenowym.

środa, 8 lipca 2015

MŁODA KAPUSTKA Z POMIDORAMI I DYMKĄ

Fot. Marcin Kiełbiewski


Na 4 porcje

główka młodej kapusty
pęczek dymki z cebulkami
500 g pomidorów
500 g młodych ziemniaków
200 g ekologicznego boczku (opcjonalnie)
2 łyżki oliwy z oliwek
łyżka masła (opcjonalnie)
spora szczypta kminku
sól morska i świeżo zmielony pieprz do smaku

Ziemniaki umyj i ewentualnie lekko oskrob. Zalej w garnku zimną wodą, posól (możesz dodać gałązkę lubczyku lub naci z młodego selera) i ugotuj.
Kapustę obierz z zewnętrznych liści, opłucz i przekrój na ćwiartki. Wytnij głąby i drobno posiekaj. Przerzuć do dużej miski i zalej wrzątkiem na 5 minut, odcedź, odstaw. 
Dymkę umyj, odetnij cebulki i drobno posiekaj. Szczypior posiekaj i połowę odłóż do posypania przed podaniem. Jeśli używasz boczku, pokrój go w drobną kostkę. 
Pomidory umyj i pokrój w kostkę.
Na bardzo dużej patelni lub w płaskim rondlu, na oliwie, zeszklij cebulę z połową szczypioru i boczkiem, dorzuć kapustę i dokładnie wymieszaj. Duś na średnim ogniu około 5 minut, dodaj pomidory, przypraw kminkiem, solą i pieprzem i gotuj bez przykrywki, mieszając od czasu do czasu, aż kapusta będzie miękka, pomidory się rozpadną a nadmiar sosu odparuje (około 15-20 minut). Na koniec dodaj łyżkę masła i posyp pozostałym szczypiorem. Podawaj na gorąco z młodymi ziemniaczkami.

wtorek, 28 kwietnia 2015

POMIDORÓWKA ZABIELANA WARZYWAMI


pomidorówka

na duży garnek:
5 marchewek
1 por
1 cebula
1 butelka (ok. 0,7l) passaty pomidorowej BIO
natka pietruszki, koperek lub bazylia
4 listki laurowe, ziele angielskie, pieprz i sól
oliwa
ser peccorino

zupę zabielą:
2 cukinie
1/2 selera
1 pietruszka
4 ziemniaki

Wszystkie warzywa dokładnie myjemy i obieramy. Cebulę i pora wrzucamy do garnka w całości, resztę kroimy byle jak - i tak wszystko na koniec zmiksujemy:)
Wlewamy wodę maksymalnie do poziomu warzyw, dodajemy oliwę, listki laurowe, ziele angielskie, pieprz, sól i gotujemy pod przykryciem około 30 minut. Następnie wlewamy pulpę pomidorową, dorzucamy kilka gałązek natki lub koperku i gotujemy kolejne 10 minut. Na koniec wyjmujemy cebulę, pora, zielone gałązki oraz listki laurowe i ziele angielskie. Wszystko miksujemy na gładki krem za pomocą blendera.

Podajemy posypaną natką, koperkiem lub bazylią. Możemy dodać również starty ser peccorino.

Białe warzywa w naturalny sposób rozjaśniają kolor, a cukinia dodatkowo łagodzi smak i nadaje zupie jedwabistą konsystencję. Pomidorówka to zdecydowanie ulubiona zupa większości maluchów. W naszej wersji sprytnie przemycamy dodatkowo wiele warzyw! 

wtorek, 14 kwietnia 2015

NALEŚNIKI GRYCZANE

naleśniki gryczane


1 szklanka mąki gryczanej
2/3 szklanki wody delikatnie gazowanej
1/3 szklanki mleka migdałowego
2 jajka od zrelaksowanych kur
2 łyżki oleju ryżowego (do ciasta) 
olej ryżowy (do smażenia)
szczypta soli

Wszystkie składniki dokładnie miksujemy, aż otrzymamy jednolitą masę. Konsystencja ciasta powinna być zbliżona do śmietanki, gęsta, dosyć ciężka i lejąca. Jeżeli jest za rzadka, dodaj mąkę, jeżeli za gęsta - wodę lub mleko migdałowe. Ciasto odstawiamy na minimum 30 minut.

Rozgrzewamy patelnię z niewielką ilością oleju ryżowego. Rozprowadzamy olej, a następnie wycieramy patelnię papierowym ręcznikiem. Teraz zaczynamy smażyć naleśniki! 

Naleśniki podajemy z powidłami śliwkowymi lub duszonymi jabłkami z cynamonem, świetnie zagra też biały ser kozi. Naleśniki gryczane mogą się delikatnie łamać przy składaniu, dlatego nie dociskajcie ich mocno. Niestety ciasto gryczane jest mniej elastyczne niż pszenne.

Podsmażone naleśniki można posypać cukrem pudrem. Wyglądają i smakują wybornie, a dzieciaki proszą o niekończące się dokładki :)






piątek, 20 marca 2015

CHLEB ORKISZOWO-OWSIANY



Na keksówkę 30cm.

350 g mąki orkiszowej
150 g mąki owsianej
kopiata łyżka pestek dyni
kopiata łyżka pestek słonecznika
kopiata łyżka sezamu
2 łyżki siemienia lnianego
1,5 łyżeczki drobnej soli morskiej
2 łyżki oliwy z oliwek +do posmarowania wierzchu
20 g świeżych drożdży
420 g lekko ciepłej wody
łyżeczka brązowego cukru lub miodu spadziowego

To ciasto najlepiej robić w robocie kuchennym z misą i końcówkami do wyrabiania rzadkiego ciasta, nie potrzebujesz haka do chleba.

Drożdże rozkrusz i wymieszaj z trzema łyżkami ciepłej wody i łyżeczką brązowego cukru lub miodu, aż się rozpuszczą. W misce robota wymieszaj mąki, sól i ziarna. Dodaj rozpuszczone drożdże, oliwę i resztę wody i włącz mieszanie na wysokich obrotach na około 5 minut (aż ciasto stanie się gęstsze i ciągnące). Zbierz wszystko ze ścianek misy, wymieszaj jeszcze raz, przykryj dwoma złożonymi na pół czystymi ściereczkami i odstaw w ciepłe miejsce. 
Nagrzej piekarnik do 210 stopni z termoobiegiem (lub 220 w opcji grzania z góry i z dołu). Keksówkę wyłóż papierem do pieczenia. Pozwól ciastu wyrastać, aż podwoi swoją objętość. Przemieszaj gruntownie w robocie kuchennym, by wypuścić całe powietrze. Ciasto będzie nadal na tyle rzadkie, by niemal przelać je do formy. 
Wyrównaj ciasto w keksówce, przykryj ściereczkami i pozwól jeszcze lekko mu podrosnąć (nie wyżej niż do wysokości ścianek formy). Posmaruj wierzch oliwą i koniecznie nakłuj ciasto przed pieczeniem, inaczej między górną skórką a miąższem zrobi się dziura i chleb będzie się rozpadał przy krojeniu. Wstaw do nagrzanego piekarnika na 10 minut, potem zmniejsz temperaturę do 190 stopni z termoobiegiem (200 w opcji z góry i z dołu) i piecz jeszcze 30 minut. Po upływie tego czasu wyjmij chleb z formy wraz z papierem i wstaw na kolejne 10 minut do piekarnika na kratkę, by dobrze się dopiekł. 
Oczywiście dobór ziaren jest opcjonalny, można równie dobrze dodać siekane orzechy czy migdały.

wtorek, 3 marca 2015

MUFFINY CZEKOLADOWE Z OWOCAMI


Muffiny czekoladowe z owocami

na ok. 15 muffinów:
150 g mąki orkiszowej
150 g mąki owsianej lub jaglanej (może być również ryżowa lub tylko orkiszowa)
kopiasta łyżka otrębów orkiszowych lub owsianych
200 ml mleka migdałowo-orkiszowego (może być również tylko migdałowe lub ryżowe)
1 jajo
80-100 g gorzkiej czekolady (np. Lindt 70% - nie zawiera soi, mleka)
100-120 ml oleju ryżowego
150 g ksylitolu (cukier z brzozy)
1 łyżeczka ekologicznego proszku do pieczenia bez pszenicy i fosforanów np. Lecker's (opcjonalnie) 
1 małe jabłko, 1 słodka gruszka np. konferencja
laska wanilii
garść płatków migdałów
cynamon
cukier puder do posypania (opcjonalnie)

W jednej misce mieszamy suche składniki: przesypaną przez sitko mąkę, ksylitol, proszek do pieczenia, otręby oraz startą na grubych oczkach czekoladę. W drugiej misce miksujemy jajko, mleko migdałowe, olej ryżowy, miąższ z laski wanilii oraz płatki migdałów (najlepiej za pomocą blendera). Powoli przelewamy zawartość do miski z mąką, cały czas dokładnie mieszając. Gruszkę i jabłko obieramy i kroimy w drobną kostkę. Owoce wymieszane z cynamonem dodajemy do ciasta i ponownie całość mieszamy.

Cisto nakładamy do papierowych lub silikonowych foremek. Pamiętajcie, żeby nie napełniać ich po same brzegi, ponieważ muffiny urosną:) Pieczemy przez ok. 25-30 minut w 180 st.

Podajemy posypane cukrem pudrem lub solo. 

Ksylitol świetnie zastępuje cukier - jest równie słodki ale dużo zdrowszy! Organizm powoli przyzwyczaja się do jego trawienia, dlatego dobrze go wprowadzać do diety stopniowo. Nie podawajcie go dzieciom poniżej 3 roku życia!









niedziela, 22 lutego 2015

KASZA JAGLANA Z WARZYWAMI

Kasza jaglana z warzywami

na ok. 4 porcje:
pół kubka kaszy jaglanej
2 cukinie 
3 marchewki
cebula
3 ząbki czosnku
natka pietruszki
oliwa
sól, pieprz, curry

Kaszę przygotuj według przepisu, który znajdziesz TUTAJ
Umyj dokładnie warzywa. Cukinię pokrój, marchewkę obierz i zetrzyj na grubych oczkach. Na patelnię z rozgrzanym olejem wrzuć posiekany czosnek i po chwili (nie może zbrązowieć), dodaj drobno pokrojoną cebulę. Jak tylko się zeszkli dołóż cukinię i marchewkę, dopraw solą i pieprzem. Duś ok. 15- 20 minut. Warzywa powinny być chrupkie.

Podawaj na ciepło z kaszą, posypane natką pietruszki lub/i startym serem pecorino.

To idealna, prosta i przy tym bardzo pożywna potrwa, którą możesz zabrać w pudełku do pracy!

Choć zdecydowanie nie jest to sezon na cukinię, muszę przyznać, że wykorzystuję ją w kuchni przez całą zimę. To takie wyjątkowe warzywo, bez którego nie potrafię się obejść :) O tej porze roku najlepiej kupować cukinię w sklepach ekologicznych, ale niestety tam cena jest wysoka, a cukinia często niezbyt świeża:( Pozostają zawsze zaprzyjaźnione warzywniaki! Ważne, żeby wybierać cukinię twardą, bez pleśni lub śladów odmrożenia. 








niedziela, 15 lutego 2015

Kasza jaglana z migdałami i kozim serem

kasza jaglana z migdałami

na ok. 4 porcje:
pół kubka kaszy jaglanej
ser kozi sałatkowy
płatki migdałów
nasiona słonecznika
listki bazylii
oliwa
sól, pieprz, curry


Kaszę jaglaną przesyp do metalowego sitka i dokładnie wypłucz w zimnej wodzie, następnie odstaw do wyschnięcia. Do garnka wlej troszkę więcej niż kubek wody. Gdy się zagotuje wsyp kaszę, dodaj sól, troszkę pieprzu i curry oraz odrobinę oliwy. Zamieszaj, następnie gotuj pod przykryciem na najmniejszym ogniu ok. 20 minut. Uwaga: w trakcie gotowania nie mieszaj kaszy. Cała woda powinna odparować, a gotowa kasza nie wymaga odsączenia na sitku. Ugotowaną kaszę odstaw i poczekaj aż wystygnie.

Na rozgrzaną patelnię wrzuć płatki migdałów i nasiona słonecznika. Praż do momentu, aż migdały nabiorą pięknego, złotego koloru. O tym, że są gotowe przekonasz się również po cudownym zapachu, którym wypełni się twoja kuchnia!

Do miski z kaszą jaglaną dodaj kozi ser pokrojony w kostkę, uprażone migdały i nasiona słonecznika oraz porwane listki bazylii. Całość delikatnie  wymieszaj i dopraw pieprzem i solą, na koniec dodaj oliwę.

Sałatkę można modyfikować w zależności od tego na co mamy ochotę. I tak, bazylię możemy zastąpić młodym szpinakiem lub delikatnie blanszowanym  jarmużem. Świetnie zagrają również kiełki z domowej hodowli.

Pycha!






niedziela, 4 stycznia 2015

PIECZONE PIEROŻKI Z KAPUSTĄ

Pieczone pierożki z kapustą


na ok. 30 pierożków
ciasto:
1/2 kg mąki orkiszowej chlebowej typ 1000
170 g masła osełkowego (idealnie ze 100% zawartością masła w maśle!)
2 żółtka
1 jajo
150 g  koziego jogurtu naturalnego
szczypta soli

kapusta na farsz:
1/2 kg kiszonej kapusty
1 cebula
2 jajka
olej ryżowy
3 listki laurowe, ziele angielskie
sól, pieprz, gałka muszkatołowa, majeranek

Kapuściany farsz szykujemy dzień wcześniej. Drobno pokrojoną cebulę delikatnie szklimy na oleju ryżowym w garnku o grubym dnie. Dorzucamy posiekaną kapustę, listki laurowe i ziele angielskie. Dusimy ok. godziny, od czasu do czasu mieszając. Odstawiamy.
Następnego dnia dusimy kolejną godzinę. Po wystygnięciu wyjmujemy listki laurowe i ziele angielskie, a następnie odciskamy z kapusty sok. Dodajemy drobno posiekane jajka, pieprz, gałkę i majeranek (ostrożnie solimy, w zależności od tego jak słona była nasza kapusta kiszona i od naszych upodobań).

Mąkę przesiewamy do dużej misy, oczywiście może to być makutra :-) Dorzucamy szczyptę soli. Następnie dodajemy masło w kawałkach i siekamy nożem. Dokładamy jeszcze 2 żółtka i jogurt kozi i znowu siekamy, łącząc wstępnie wszystkie składniki. Na koniec wyrabiamy ciasto, możliwie szybko, ale do momentu aż uzyskamy jednolitą masę. Dzielimy je na 2-3 kule i wkładamy na ok. pół godziny do lodówki.

Z rozwałkowanego ciasta (na grubość ok. 3-4 mm) wycinamy kółka o średnicy ok. 9 cm. Można to robić okrągłą foremką lub po prostu szklanką. Nakładamy na środek łyżeczkę farszu, tak żeby nie ubrudzić krawędzi pierożka kapustą, ponieważ wtedy ciasto nie będzie chciało się sklejać na brzegach.

Pierożki układamy na blasze wyłożonej papierem. Smarujemy je roztrzepanym jajkiem. Pieczemy w 180 st. aż uzyskają złoty kolor, ok. 13-15 minut.

Kolejny raz wykorzystujemy w naszym przepisie mąkę orkiszową, która jest rodzajem pszenicy, ale najstarszym, najmniej przetworzonym i najbardziej wartościowym. Więcej na temat orkiszu i jego właściwości piszemy tutaj .

Po raz pierwszy proponujemy przepis z masłem, które w czystej formie nie powinno zawierać alergizującego białka i zazwyczaj jest dobrze tolerowane przez alergików. Dlatego tak ważne jest upewnienie się czy nasze masło jest rzeczywiście 100% masłem, więcej informacji na ten temat znajdziecie tutaj . Można próbować zastąpić masło olejem kokosowym lub margaryną, tej jednak my nie polecamy, gdyż jest produktem przetworzonym, często zawierającym znaczną ilość mleka (nawet 25%!) oraz liczne polepszacze smaku.


pierożki orkiszowe z kapustą