niedziela, 26 października 2014

ZUPA DYNIOWA



zupa dyniowa
fot. Marcin Kiełbiewski

Wersja tradycyjna

dynia na halloween
2-3 marchewki
1 pietruszka
mały seler lub ½ większego (opcjonalnie)
3-4 duże ziemniaki
cebula, por
zielona pietruszka
4 listki laurowe, ziele angielskie, sól, pieprz
ok. 50-70 ml oliwy  

Dynię dokładnie myjemy i wycieramy. Następnie wycinamy u góry wieczko z ogonkiem, dzięki któremu dostaniemy się do środka dyni. Ręką wyjmujemy pestki (nie będą nam potrzebne), natomiast miąższ najłatwiej wyskrobać łyżką do nakładania lodów. 
Pozostałe warzywa myjemy i obieramy. Marchewki, pietruszkę, selera i ziemniaki można pokroić w duże kawałki. Wrzucamy wszystkie warzywa do garnka, wlewamy wodę poniżej poziomu warzyw - dynia w czasie gotowania puści sporo soku. 
Dodajemy oliwę, listki laurowe, ziele angielskie, sól, pieprz i gotujemy pod przykryciem ok. 30 minut do momentu, aż wszystkie warzywa będą miękkie ale nie rozgotowane. Łodygi zielonej pietruszki dorzucamy na ostatnie 15 minut gotowania.
Wyławiamy wodorosty, listki laurowe, ziele angielskie, cebulę i pora. Pozostałe warzywa miksujemy blenderem. Powinniśmy uzyskać dość gęsty, jedwabisty i intensywnie pomarańczowy krem.


Wersja z curry i imbirem

Przygotuj pastę curry. W dużym garnku o grubym dnie podgrzej pastę i dodaj dynię. Duś przez chwilę, a następnie dodaj pozostałe warzywa (do wersji z curry nie dodaję pietruszki i selera), liście laurowe, sól i oliwę. Całość zalej wrzątkiem i gotuj aż wszystkie warzywa będą miękkie. Na koniec również miksujemy.





wtorek, 14 października 2014

DYNIOWE CURRY Z INDYKIEM

Dyniowe curry z indykiem
fot. Marcin Kiełbiewski


Na 4-6 porcji

1/2 kg filetu z piersi indyka 
1 kg dyni hokkaido (czyli cała nieduża dynia, wydrążona)
2 łodygi trawy cytrynowej
2 cebule
250 ml wywaru warzywnego lub drobiowego
400 ml (puszka) mleka kokosowego
300 g ryżu basmati lub jaśminowego
garść liści mięty lub kolendry
1 liść laurowy

na pastę curry:
6 strączków kardamonu
1 łyżeczka nasion gorczycy
1/4 łyżeczki cynamonu mielonego
1 kopiata łyżeczka nasion kolendry
1 kopiata łyżeczka nasion kuminu
1 kopiata łyżeczka mielonej kurkumy
1/3 łyżeczki białego pieprzu
1/2 łyżeczki soli
kawałek korzenia imbiru wielkości kciuka, obrany
4 ząbki czosnku, obrane
1 łyżka oleju ryżowego, z pestek winogron lub innego o neutralnym smaku

Przygotuj pastę curry: kardamon rozgnieć w moździerzu i wyjmij łupiny zostawiając ziarna. Dodaj gorczycę, ziarna kolendry, kuminu, mielony cynamon, kurkumę, pieprz i sól i utłucz dokładnie by sproszkować wszystkie składniki. dodaj czosnek przeciśnięty przez praskę i imbir starty na drobnej tarce. Wlej łyżkę oleju i około 1-2 łyżki wody. Ucieraj tłuczkiem do uzyskania pasty.

Obierz i posiekaj cebulę. Indyka i dynię (ze skórką, jeśli używasz hokkaido) pokrój w dużą kostkę (2,5 x 2,5 cm). Do dużego, płytkiego rondla wrzuć pastę curry i cebulę i podgrzewaj, aż pasta uwolni swój boski aromat. Dodaj dynię i indyka, wymieszaj i obsmaż lekko.
Trawę cytrynową rozbij trzonkiem noża na płasko i wrzuć do rondla. Dodaj liść laurowi i wszystko zalej wywarem i mlekiem kokosowym. Duś na małym ogniu aż dynia i indyk będą miękkie. Ewentualnie dosól do smaku.
W międzyczasie ugotuj ryż. Podawaj z ryżem posypane świeżymi listkami mięty lub kolendry.

Patencik: trawa cytrynowa sprzedawana jest w większości supermarketów ale w sporych paczkach, które trudno przerobić jeśli nie jest się Azjatą. Dlatego warto ją po prostu zamrozić a przed użyciem wystarczy stłuc ją trzonkiem noża.
Dynia hokkaido ma delikatną, pyszną skórkę, nie obieraj jej.
Kupując dynię wybieraj taką z pomarańczowym miąższem - im ciemniejszy i intensywniejszy kolor tym więcej zdrowia w dyni a mniej wody.
W tej paście curry, w przeciwieństwie do gotowych past kupnych, nie ma chilli, dzięki czemu można śmiało podawać ją dzieciom.

wtorek, 7 października 2014

LEKKIE I PUSZYSTE GNOCCHI SZPINAKOWE Z PECORINO

Gnocchi ze szpinakiem
Fot. Marcin Kiełbiewski


Na 4 porcje

8 sporych ziemniaków
2 żółtka z jaj od szczęśliwych kur
2-4 kopiate łyżki mąki bezglutenowej (najlepiej mieszanki do chleba)
spora szczypta startej gałki muszkatołowej
sól, pieprz
2 duże garści liści szpinaku bez łodyżek
kawałek pecorino (długo dojrzewający ser owczy)
oliwa z oliwek

Szpinak dokładnie umyj i drobno posiekaj. Ziemniaki umyj, obierz i ugotuj w kawałkach jak na puree. Przestudź i dokładnie rozgnieć ziemniaki praską, by nie było grudek. Dodaj gałkę, sporą szczyptę soli, pieprz do smaku, żółtka, posiekany szpinak i 2 łyżki mąki. Wymieszaj dokładnie i zagnieć ciasto. Jeśli jest za miękkie, klei się i nie daje formować, dodaj więcej mąki. Na posypanej mąką stolnicy uformuj z ciasta wałki grubości palca i pokrój na kawałki o długości 2-2,5 centymetra. Odkładaj gnocchi na posypaną mąką deskę.
W szerokim rondlu zagotuj posoloną wodę i wrzucaj gnocchi partiami, by po wypłynięciu zmieściły się na powierzchni w jednej warstwie. Gotuj na małym ogniu około minuty po wypłynięciu. Uwaga! Te gnocchi są bardzo delikatne i łatwo się rozgotują, więc obserwuj je w czasie gotowania.
Wyjmuj ugotowane gnocchi łyżką cedzakową do dużej miski i skrapiaj oliwą. Podawaj gorące posypane świeżo startym serem pecorino.